Dzisiaj jest ostatni dzień szkoły. Ostatnie słuchanie nauczycieli. No i oczywiście ostatnie spotkanie z przyjaciółmi... No ale cieszę się że Lily mieszka na tej samej ulicy. Nie będę sama.
-Miley wstawaj, czas się ubierać do szkoły!- Moje przemyślenia przerwała moja kochana mama.
-Już już!- Wstałam i zaczęłam się szykować.
Po całym ubieraniu się zeszłam do kuchni by przywitać się z tatą i zjeść śniadanie.
-Cześć!- Krzyknęłam do taty.
-Witam.- Jak zwykle poważny. Nie rozumiem go. Uczę się jak najlepiej a on dalej swoje. Pewnie jeszcze jest wściekły na Billa za to co mi zrobił. Nie dziwię się bo to nie było aż tak dawno...
Po zjedzeniu śniadania wyszłam z domu czekając na Lily. Zawsze do szkoły szłyśmy razem i dalej chodzimy. Po kilkunastu minutach pojawiła się.
-Cześć!- krzyknęła do mnie pierwsza
-Hej
-Słuchaj mam pomysł, tylko obiecaj że się zgodzisz-jak zwykle na swoją prośbę zrobiła minkę jakby miała się rozpłakać
- No okej..
-Idziemy jutro na impreze do Jeny!!-No nie... wszystko tylko nie IMPREZA!
- O nieeee, zapomnij
- Obiecałaś!
-Wiesz że ja nienawidzę imprez
-Jejuu to tylko jedna impra noo. Będziesz ze mną więc nie musisz się bać
-A co ja powiem rodzicom mądralo - właśnie... w tym cały problem. Nie lubię okłamywać rodziców ale chyba nie będzie innego rozwiązania.
-Powiesz, że idziesz do mnie na noc- cała Lily..
-No okej niech ci będzie... Ale to jest pierwszy i ostatni raz!
-Jejuu dziękuję dziękuję dziękuję!!!-Zaczęła się do mnie tulić a ja się śmiałam
-Dobra koniec teraz idziemy do szkoły
Szłyśmy 10 minut. Byłyśmy jeszcze 5 minut przed dzwonkiem na lekcje.
No i dzwonek, poszłyśmy z Lily usiąść w ławce i czekałyśmy na nauczyciela. Po chwili przyszedł do klasy nauczyciel oraz jakiś chłopak. Ma piękne zielone oczy co przykuło moją uwagę.
-Siadaj Harry w ostatniej ławce w środkowym rzędzie.- Czyli ma na imię Harry...
- O kuźwa.
-Ej Lily opanuj się co?!- Nie lubiłam jak Lily przeklinała - Co ci? Czemu się zrobiłaś cała czerwona?
- Miley... to jest najprzystojniejszy chłopak w szkole!- Aha. Jak dla mnie nie.
-No nie wiem
-No cała ty- Zachichotałam. A on co raz bardziej się zbliżał. Usiadł na swoje miejsce.
-Czyżby nasza kujoneczka?-Usłyszałam zachrypnięty głos.. To na pewno od niego. Słyszałam chichot a ja nie wydusiłam ani jednego słowa.
-Na pewno mądrzejsza od ciebie!-krzyknęła Lily. Oj chyba ją poniosło.
-Panno Monerson! Jeśli chce pani się umówić z tym panem to proszę po lekcjach!-Nauczyciel krzyknął a cała klasa się śmiała, ja również zachichotałam, ale jak Lily to zobaczyła to zmroziła mnie wzrokiem.
-Ja wolę tą kujoneczkę-zamarłam. Tym razem się odwróciłam i spojrzałam na niego a on się śmiał. Odwróciłam się i przez całą lekcję już był spokój.
Dzwonek. Wreszcie. Chciałam jak najszybciej opuścić tą klasę. Lecz nie zdążyłam.
-Do zobaczenia mała-Powiedział i puścił mi oczko. Zaczyna mnie ten koleś wkurzać
-Nie chcę nic mówić ale masz branie- zaśmiała się Lily a ja ją walnęłam w ramię.
Cały dzień odbył się już bez zaczepek. Musiałam wyjść sama ze szkoły, ponieważ Lily za karę że pyskowała do nauczyciela musiała siedzieć u dyrektora.
-Jestem!-krzyknęłam w domu aby się nie martwili. Jednak ja nikogo nie słyszę. Na stole zauważyłam karteczkę :
Droga Miley
Musieliśmy z tatą wyjść do pracy w słusznej sprawie. Nie czekaj na nas.
Mama.
Mama z tatą razem pracowali w jednej firmie. Często nie ma ich w domu. Przyzwyczaiłam się. Poszłam od razu do łazienki się umyć. Nie byłam głodna więc sobie odpuściłam. Przeprałam się w piżamę i poszłam spać. Jednak nie umiałam zasnąć. Cały czas myślałam o chłopaku o zielonych tęczówkach oraz jego lokowatych włosach....
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
No i 1 rozdział :) drugi dodam jutro. Komentować czy się podobał :/
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
No i 1 rozdział :) drugi dodam jutro. Komentować czy się podobał :/
Koooocham <3
OdpowiedzUsuńCoś mi to przypomina.... wiesz może co? ^^
Hahah :*
UsuńKocham Cię. Już dawno szukałam takiego opowiadania <3
OdpowiedzUsuń