Szczerze? No nie mam ochoty iść na tą całą rozprawę. Już trudno. Wszyscy już jesteśmy gotowi do wyjścia. Ja ubrałam się tak
Jechaliśmy dwoma autami. Ja z Harrym, Louisem. Zaynem i Perrie. Z 15 minut jechaliśmy. Następnie weszliśmy do budynku i czekaliśmy na korytarzu na zawołanie.
-Miley? Wszystko w porządku?- zapytał Harry
-Nie.... Wszystko przeze mnie. Przeze mnie mogłeś umrzeć a teraz siedzimy tu!
-Kotku... Ja nie żałuję że tak zrobiłem ratując ciebie. Nie obwiniaj się za to.- powiedział i pocałował mnie w czoło.
-Zapraszam.- powiedziała jakaś młoda kobieta prowadząc nas na salę. No to się zaczyna....
***
Jesteśmy już po tym wszystkim. Jestem szczęśliwa. Tego dupka skazali na 1,5 roku siedzenie w więzieniu. I dobrze mu tak.. Ale również jestem wzruszona tym co powiedział Harry na rozprawie...
Ja już powiedziałam to co miałam do powiedzenia. Teraz pewnie kolej na Harrego..
-Teraz bym chciał posłuchać pana Stylesa.- powiedział sędzia. Harry stanął- Z jakiego powodu pan uratował panią Hovver?
-Z jakiego powodu? Bo ją kocham. Nigdy bym sobie nie wybaczył tego jakby Miley nie było już z nami. To ona ma żyć i być szczęśliwa. Nie żałuję tego że wskoczyłem pod samochód. - łza wypłynęła mi z oka. Nigdy mi nikt takiego czegoś nie powiedział.- Kocham ją najbardziej na świecie i chcę być z nią szczęśliwy- tym razem spojrzał na mnie i się uśmiechnął. A mi kolejna łza wyleciała....
-Harry?
-Tak?
-Dziękuję. Też cię kocham- pocałowałam go.
-Jesteś dla mnie najważniejsza.- uśmiechnęłam się. Następnie pojechaliśmy do domu. Postanowiłam z Harrym nam wszystkim coś ugotować. Ale najpierw poszliśmy się przebrać w jakieś luźne ciuszki. Wszyscy poszli oglądać TV a my z Harrym poszliśmy gotować. Oczywiście nie odbyło się bez rzucania mąką oraz innym brudzeniem się. Po 2 godzinach ugotowaliśmy pyszną sałatkę z kurczakiem i kotlety Devolay.
Cały dzień nam przeminął przed telewizorem. Gdy cała reszta poszła do swoich pokoi my z Harrym jeszcze siedzieliśmy.
-Chciałabyś popływać?- zapytał się Harry
-Jasne.- powiedziałam i poszłam się przebrać w strój kąpielowy. Gdy poszłam na dół zauważyłam Harrego w kąpielówkach. No z tą klatą wyglądał... sexy? Hahah dokładnie.
- Wyglądasz ślicznie w tym stroju kochanie- pocałował mnie Harry.
-Dziękuję.- następnie wskoczyliśmy do basenu. Śmialiśmy się, wygłupialiśmy. Po godzinie pływania poszliśmy się przebrać. Ja przebrałam się w czarny podkoszulek i jeansowe, krótkie spodenki.
-Wróciłam.- powiedziałam do Harrego.
-Widzę- powiedział i się uśmiechnął. Usiadłam obok jego i przytuliłam się do jego klatki piersiowej.
-Kocham cię- nagle powiedział. A ja go pocałowałam. Harry odwzajemnił ten gest. Złapałam go za szyję a on mnie za talię. Podniósł mnie i posadził na jego kolana. Zauważyłam że powoli chciał ściągnąć mój podkoszulek. Jednak ja go powstrzymałam...
-Harry... bo muszę ci coś powiedzieć..
-Coś się stało?- wyglądał jakby... się przestraszył?
-Bo ja.... ja nigdy... tego nie robiłam..
-Rozumiem. Miley przepraszam nie powinienem...
-Harry nic się nie stało. Tylko to dla mnie za wcześnie. Przepraszam.
-Ty nie masz za co przepraszać. Rozumiem. Poczekam.- czy on powiedział... że poczeka? Czyli... jednak nie zależy mu tylko na stosunku. Co z tego powodu się cieszę.
-Dziękuję. Kocham cię- uśmiechnęłam się
-Ja ciebie też. Idziemy spać?
-Tak.- poszłam od razu do łózka byłam zmęczona...
*Harry*
Jaki ja jestem głupi! Ona biedna nie robiła tego a ja zmierzałem do tego kierunku. Ale będę czekać. Chcę być z nią szczęśliwy..... na zawsze... Tak.. to z nią chcę przeżyć resztę mojego życia. A tak po za tym.. to cieszę się że Miley chcę ze mną ten pierwszy raz przeżyć...
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
HEJKA WAM! Jest 17! Już mam takie genialne pomysły na następny rozdział! ( No jak dla mnie xd)
KOMENTOWAĆ CZYTAĆ ! <3


Też chcę takiego szczęścia :3
OdpowiedzUsuńNio i fajny, fajny ^^
Brawo brawo gratki za rozdziałek :3 już się nie mogę doczekać więcej i więcej :D weny życzę :D pozdrawiam Caroline ;)
OdpowiedzUsuń