Tydzień później
Dzisiaj są moje 18 urodziny. Dzisiaj również wracają moi rodzice. Jak się obudziłam była godzina 9:30. No nieźle. A jak z Harrym? Kocham go najbardziej na świecie. Nagle ktoś zapukał do moich drzwi.
-Proszę- powiedziałam a do pokoju weszli chłopcy oraz dziewczyny.
-Wszystkiego najlepszego!- wszyscy się ze mną tulili i życzenia składali. Od całej grupy dostałam piękny bukiet kwiatów.
-Mógłbym zostać sam z Miley?- zapytał Harry
-Jasne- powiedziała Perrie i wszyscy wyszli.
-Kochanie, wszystkiego najlepszego- powiedział i mnie pocałował- A to dla ciebie. Podarował mi małe pudełeczko. Otworzyłam je
To był piękny naszyjnik z serduszkiem. Był śliczny.
-Harry... dziękuję jest piękny.
-Odwróć się- zrobiłam to co mi kazał i zapiął go na szyi. Pocałowałam Harrego.
-Pamiętasz że jutro do sądu..- Właśnie jutro mamy iść do sądu w sprawie wypadku.
-Tak... Wiesz co ja pójdę się naszykować i przyjdę do was.
-Okej- pocałował mnie w czoło i wyszedł. A ja poszłam do łazienki się przebrać, pomalować oraz zrobić fryzurę. Wybrałam ten zestaw
(Naszyjnik od Harrego zamiast ten) Z tego powodu że są moje urodziny trzeba się ładnie ubrać. Poszłam na dół do całej grupy.
-Ślicznie wyglądasz- powiedział Harry a ja mu podziękowałam. Nagle zadzwonił dzwonek do drzwi. Otworzyłam je a w progu stała Lily
-Wszystkiego najlepszego Starucho!- przytuliła mnie
-A kto tu jest starszy ode mnie co ?- zaśmiałam się
-Haha bardzo śmieszne. To dla ciebie- podarowała mi większe pudełko. W nim znajdowały się nasze zdjęcia w ramkach. Nasze wakacje... szkoła... wygłupy.. wszystko.
-Lily dziękuję- przytuliłam się i dałam jej buziaka z policzek.
-Ej mam pomysł... Może urodziny Miley zrobimy tutaj? Zaprosimy rodzinę od niej.- zaproponował Liam
-Jeśli to nie problem.- powiedziałam,
-Nie no co ty żaden problem- uśmiechnął się Niall. A więc postanowiłam zadzwonić po rodziców i innych gości. Następnie zaczęłam gotować z Harrym. Tylko on ma umiejętności kucharskie.
Zajęło nam to 2,5 godziny. Goście zaczęli się zbierać. Kolejny dzwonek do drzwi. Tym razem otworzyłam ja. To byli rodzice
-Wszystkiego najlepszego kochanie-powiedziała mama i się ze mną przytuliła
-Sto lat- powiedział tata i również się ze mną przywitał
-To dla ciebie od nas- podarowali mi kopertę a w niej były 2 bilety na lot do Hiszpanii.
-Nie... to zdecydowanie za dużo nie mogę tego przyjąć
-Miley... jesteś pełnoletnia i możesz jechać z kimkolwiek chcesz
-Pomyślę.. chcę wam kogoś przedstawić. To jest Harry. Mój chłopak- miny rodziców... Bezcenne-Harry to moi rodzice.
-Miło mi państwa poznać- uśmiechnął się Harry
Wszyscy już siedzimy przy stole. Moi goście zaczęli się już zbierać o 20:00. Po 15 minutach już wszyscy wyszli oprócz naszej paczki i Lily.
-No to teraz czas na imprezę!!- krzyknął Lou
-To dziewczyny idziemy się przebrać- krzyknęła Perrie
Ja postanowiłam ubrać ten zestaw który dostałam od Perrie i Danielle.
-No to teraz czas na imprezę!!- krzyknął Lou
-To dziewczyny idziemy się przebrać- krzyknęła Perrie
Ja postanowiłam ubrać ten zestaw który dostałam od Perrie i Danielle.
Wszystkie już przygotowane zeszłyśmy na dół.
-Kochanie wyglądasz sexownie- zamruczał mi Harry do ucha a ja się uśmiechnęłam. Zaczęliśmy wszyscy tańczyć. Ja z Harrym to po prostu wywijaliśmy na "parkiecie". Zmęczeni usiedliśmy na krzesłach. Postanowiłam pogadać z Harrym o Hiszpanii.
-Harry?
-Tak?
-Chciałbyś jechać ze mną do Hiszpanii?
-Pewnie że tak. A co?
-Rodzice mi kupili dwa bilety na lot do Hiszpanii. Chciałabym jechać tam z tobą.
-Świetnie.- uśmiechnął się i mnie pocałował.
Impreza zakończyła się dopiero o 2:55. No nieźle! Trochę wypiłam ale nie za dużo. Jutro jest te spotkanie ze sądem.
-Harry idziemy spać?- zapytałam
-Tak. Chodź.- ja poszłam do łazienki się przebrać i umyć. Gdy wróciłam do pokoju Harry leżał już w łóżku. Położyłam się oraz przytuliłam się do Harrego
-Dobranoc
-Dobranoc kochanie.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Heej wam! <3 jest już 16 :o Tydzień minął a ja już mam dość!
Trudno -,-
KOMENTOWAĆ MISIE! <3333



Hyhyhyhy :* Ty dobrze wiesz co ja sądzę o tym rozdziale :D Tak więc czekam na kolejny :) I WBIJAĆ NA MOJEGO BLOGA! XD Nie mam motywacji do pisania tak jak ta ruda pani :cc
OdpowiedzUsuńSupiii rozdziałek :D nie wiem jak ty, ale ja ci proponuje żeby albo Miley, albo Harry spotkali swoich byłych :D ewentualnie rodzice Harry'ego by wbili i nie byliby zadowoleni tym związkiem XD a co do tej Hiszpanii do super pomysł :D weny życzę i pozdrawiam cieplutko :))) Caroline
OdpowiedzUsuńWiem właśnie. Myślałam o tym :))
UsuńPs. Dziękuję :*